Dziś chciałam trochę przenieść się w czasie i pokazać wam mój pierwszy naszyjnik. Swoją premierę miał mieć na weselu mojej przyjaciółki ale 2 dni przed imprezą zmieniłam zdanie. Tak powstał w ciągu jednej nocy inny : Błękitna Laguna. Pierwotny natomiast bardzo długo przeleżał w szufladzie gdyż nie miałam na niego koncepcji :) Bardzo lubię zestawienie zieleni i fioletu, więc pewnego dnia zebrałam się w sobie i skończyłam Cudaka. Po mimo wielu niedociągnięć jakie widzę (zboczenie zawodowe :)), patrzę na niego z sentymentem. Uświadamia mi jak już mój warsztat się zmienił. Początki nie były łatwe. Z każdą kolejną pracą jednak nabywam doświadczenie i chęć by ulepszać swoje umiejętności :)
Bardzo cieszę się że udało mi się Cudaka uwiecznić podczas sesji zdjęciowej :)
For. Kamil "Musiej" Musiejczuk
0 komentarze:
Prześlij komentarz